czwartek, 20 sierpnia 2015

Bell, HYPOAllergenic, CC Cream Make-Up.

Mam skórę trądzikową, z niedoskonałościami. Mimo to, wolę lekkie podklady, które nie obciążają mojej twarzy. Nie lubię efektu mega tapety i ciastka. Sto razy bardziej wolę mieć wyrownany koloryt i delikatnie prześwitujące niedoskonałości, niż mieć szpachlę na twarzy. Dlatego też, raczej po ciężkie i kryjące podklady nie sięgam. Staram się wybierać te lżejsze. Dziś chcialabym opisać produkt, który przypadł mi do gustu, mianowicie Bell, HYPOAllergenic, CC Cream Make-Up. Ja posiadam odcien 01 Porcelain.


Opis producenta:

Opakowanie:
Mi się bardzo podoba i jak najbardziej jest na plus! Miękki plastik, z dzióbkiem na końcu, idealnie.

Konsystencja:
Dość gęsta, nie jest to produkt lejący.

Cena:
Waha się w okolicach 20zl.

Dostępność:
Z tym raczej nie ma problemów. Szafy Bell są raczej łatwo dostępne. Ja swój produkt dorwalam w Rossmanie.

Moja opinia:
Zbytnio nie wierzę w pielęgnujące zadanie kremów BB/CC. Nawet na tylnej stronie opakowania producent nazywa produkt fluidem. Jednak myślę, że taka formuła jest lżejsza i przyjemniejsza dla naszej skóry. Produkt zaskoczył mnie już po pierwszym użyciu. Mimo,że kolor jest dla mnie zdecydowanie zbyt różowy,, to ładnie on dopasowuje się do skory twarzy. Krycia nie ma rewelacyjnego, ale takie niskie, w kierunki średniego. Koloryt jest wyrównany, drobne niedoskonalości przykryte. Krem CC nie podkreśla suchych skórek. Trwałość jest dla mnie zadowalająca, kilka h spokojnie się utrzyma. Na większe wyjścia radziłabym jednak coś innego. Produkt wymaga przypudrowania, bo świeci się na skórze. Nie zapchał mojej skóry, nie pogorszył jej stanu, więc to jak najbardziej na plus. Ja do niego na pewno powrócę, jednak póki co, szukam typowo żóltych podkładow.

Jeśli znacie jakieś typowo żolte podkłady to piszcie w komentarzach nazwę i kolor. Myślę aktualnie nad Revlonem Nearly Naked, ale nie wiem jak z odcieniem. :)

PS. Wczoraj minął rok odkąd nie korzystam z prostownicy i dbam o włosy. <3

6 komentarzy:

  1. gratulacje szkoda ze ja nie moge wyrzucic prostownicy z mojego zycia. ehh : <

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz, możesz! Trzeba się przełamać! :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Mega trwaly nie jest, ale kilka godzin na buzi spokojnie daje radę :)

      Usuń
  3. Masz świetne podejście co do ciężkich podkładów i mocnego makijażu - każda cera jest piękna w swojej niedoskonałości - nikt przecież nie chce wyglądać jak lalka ^^

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Spam usuwam.